sosComputer - serwis komputerowy
Menu
Systemy operacyjne Vista -» XP
Odzyskiwanie usuwanie danych
Sieci komputerowe
Zabezpieczanie komputerów
Domeny Hosting Serwery
Artykuły komputerowe
Reklama
3Data 3GB für immer
Artykuły
Czemu Vista chodzi wolno?
Tajniki oprogramowania Microsoft w wersjach OEM
Vista i licencja OEM - co warto wiedzieć.
Zobacz wszystkie artykuły...
Linki
Najszybsza Strona startowa pl
Domains For Sale
Numion test
Java
Dobreprogramy
Michael Schumacher
Algorytmy
»Oni Wiedzą, Czego Pragną Kobiety!
Programy Antywirusowe
McAfee
Norman
Symantec
Kaspersky
Comodo
Gdata
Bitdefender
Panda
Eset
Kerio
MksVir
Reklama
KATALOG STRON



katalog stron internetowych
Info


Google Pagerank, SEO tools

Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!
Home O Firmie Oferta Cennik Kontakt
sosComputer.at » Artykuły » Tajniki oprogramowania Microsoft ...

Tajniki oprogramowania Microsoft w wersjach OEM

Uwaga!!! Ze względu na zmianę zasad licencjonowania oprogramowania Microsoft w wersjach OEM, o których informowaliśmy 16 września 2005 r., treść niniejszego artykułu ma zastosowanie wyłącznie do oprogramowania w wersji OEM licencjonowanego na starych zasadach. W przypadku systemów operacyjnych najłatwiej jest je odróżnić po etykiecie certyfikatu autentyczności (COA), która wg starych zasad jest kształtu prostokątnego. Systemy operacyjne w wersji OEM licencjonowane wg nowych zasad mają zakrzywiony (kształt) etykiety certyfikatu autentyczności. Już niedługo na łamach vortalu opublikujemy artykuł na temat nowych zasad licencjonowania oprogramowania Microsoft w wersjach OEM.

Licencjonowanie oprogramowania sprawia zwykle wiele kłopotów i to nie tylko jego użytkownikom ale często nawet sprzedawcom. Materia ta jest niezwykle skomplikowania choćby z tego powodu, że nie regulują jej kompleksowo przepisy obowiązującego w Polsce prawa lecz umowy licencyjne zawierane pomiędzy producentem oprogramowania, a końcowym odbiorcą. Taka sytuacja powoduje bardzo dużą różnorodność rozwiązań, praktycznie każdy producent inaczej kształtuje prawa i obowiązki użytkownika wynikające z umowy licencyjnej.

Przeciętny użytkownik komputera, zarazem potencjalny nabywca oprogramowania różnych producentów, nie ma zwykle czasu ani ochoty zgłębiać prawnych zawiłości związanych z licencjonowaniem produktów, którymi jest zainteresowany. W przypadku niewielkich producentów zwykle problem umowy licencyjnej jest marginalny, związane jest to z jednolitą i częstokroć uproszczoną polityką licencyjną. Sytuacja zmienia się jednak gdy zamierzamy sięgnąć po produkt wielkich korporacji takich jak choćby Microsoft czy Symantec. W przypadku produktów firmy Symantec problem jest o tyle mniejszy, że większość użytkowników sięga po rozwiązania tzw. "pudełkowe", których licencjonowanie jest dość przejrzyste. Prawdziwą jednak "zmorą" dla wielu z nas są rozwiązania licencyjne proponowane przez Microsoft.

Warto jednak z tą "zmorą" się zmierzyć nie tylko dlatego, że kupując produkt powinniśmy zdawać sobie sprawę z ciążących na nas obowiązkach i przysługujących nam prawach. Znajomość problematyki licencyjnej często pozwala wybrać bardziej odpowiednie pod względem funkcjonalnym i kosztowym rozwiązanie. Najtańszym, a zarazem bardzo obostrzonym warunkami licencyjnymi rozwiązaniem proponowanym przez Microsoft (także inne firmy jednak na nieco innych warunkach) są produkty w wersji OEM. W niniejszym artykule zamierzamy przybliżyć problematykę takiego licencjonowania przez Microsoft. Ponadto chcemy przekrojowo odpowiedzieć na często powtarzające się pytania dotyczące, nie tylko licencjonowania wersji OEM ale, aby temat był potraktowany kompleksowo, także zasad ich sprzedaży, legalnego użytkowania, zabezpieczeń antypirackich i wielu innych.

O czym będzie mowa w artykule?

Ponieważ poruszona w artykule tematyka jest bardzo rozbudowana, a i objętość samego artykułu niemała, zacznę od omówienia poszczególnych rozdziałów.

W pierwszej części opisane są grupy oprogramowania Microsoftu w wersji OEM, wraz z listą poszczególnych produktów. Część druga ma za zadanie wyjaśnić zasady sprzedaży tego typu oprogramowania. Starałem się wyczerpująco opisać to zagadnienie, przez co niektóre, dalsze punkty tej części mogą być dla niektórych czytelników mało interesujące ;-) W takim przypadku proponuję przejść od razu do części trzeciej, w której przedstawione są zasady legalnego użytkowania oprogramowania w wersji OEM i omówiony został mechanizm aktywacji. W czwartej części zaprezentowane są składniki antypirackie potwierdzające jego oryginalność. W piątej zaś staram się wyjaśnić do którego momentu możemy mówić o legalnym oprogramowaniu. Na zakończenie kilka słów o tym co należy robić w przypadku, gdy nieświadomie staliśmy się posiadaczami podrobionego egzemplarza.

I. Grupy oprogramowania w wersjach OEM

Aby usystematyzować poruszone zagadnienie należy zacząć od podziału oprogramowania Microsoftu w wersjach OEM zależnie od jego rodzaju. Zestawienie to jest niezbędne dla późniejszego rozróżnienia na jakich warunkach poszczególne produkty mogą być sprzedawane. Producent wyróżnia trzy grupy oprogramowania OEM:

1. Systemy - obejmujące wszystkie wersje systemów operacyjnych przeznaczonych do wykorzystania na stacjach roboczych. W chwili pisania tego artykułu, w tej grupie produktów znaleźć można w sieci sprzedaży:

- Windows XP Professional x64 Edition
- Windows XP Professional Edition
- Windows XP Home Edition
- Windows Me
- Windows 2000 Workstation
- Windows 98 Second Edition

2. Aplikacje - obejmującą aplikacje i pakiety aplikacji. W chwili pisania tego artykułu, w tej grupie produktów znaleźć można w sieci sprzedaży:

- Office Professional Edition 2003
- Office Small Business Edition 2003
- Office Basic Edition 2003 *
- Office XP Professional Edition z Publisher
- Office XP Small Business Edition
- OneNote 2003
- Word 2003
- Word 2002 (XP)
- Works Suite 2005
- Works Suite 2004
- Works 8.0
- Works 7.0

3. Serwery - obejmującą serwerowe systemy operacyjne. W chwili pisania tego artykułu, w tej grupie produktów znaleźć można w sieci sprzedaży:

- Small Business Server 2003 Premium Edition
- Small Business Server 2003 Standard Edition
- Small Business Server 2000 Standard Edition
- Windows Server 2003 x64 Edition
- Windows Server 2003 Standard Edition
- Windows Server 2003 Web Edition *
- Windows 2000 Server
- Windows NT 4.0 Server

Uwaga: Zestawienie zostało opracowane na podstawie edycji kwiecień - czerwiec 2005 katalogu Product Guide dla System Builderów Microsoftu. Niektóre starsze wersje produktów np. system operacyjny Windows 98 SE oficjalnie są już niedostępne (tj. nie występują w ww. katalogu) jednak można je znaleźć w sieci dystrybucyjnej.

Gwiazdkami oznaczyłem produkty, które nie posiadają odpowiednika wśród tzw. pełnych wersji "pudełkowych". Są to Microsoft Office 2003 Basic Edition - okrojona edycja pakietu biurowego zawierająca wyłącznie edytor tekstów Word 2003, arkusz kalkulacyjny Excel 2003 i klienta poczty e-mail Outlook 2003, przeznaczona do sprzedaży wraz z tańszymi komputerami. Edycja ta została wprowadzona dopiero wraz z wejściem na rynek wersji 2003 pakietu Microsoft Office. Drugim tego typu produktem Windows Server 2003 Web Edition - okrojona funkcjonalnie edycja serwerowego systemu operacyjnego przeznaczona do sprzedaży wraz z serwerami internetowymi. Pisząc "nowość" mam na myśli naturalnie, że obie te edycje nie były dostępne we wcześniejszych wersjach. Oprócz tego, że obie te edycje nie są dostępne w sprzedaży w postaci "pudełek", nie można ich nabyć także w postaci licencji grupowych.

II. Zasady sprzedaży produktów w wersjach OEM

Wersje OEM oprogramowania wymyślono po to aby oferować je w sprzedaży wraz ze sprzętem komputerowym. Do wielu modeli skanerów dołączone są (zazwyczaj okrojone funkcjonalnie) programy do obróbki grafiki czy rozpoznawania tekstu (OCR), wraz z kartami fax-modem znajdziemy programy do transmisji faksów itd. Takie połączenie daje klientowi w pełni funkcjonalny produkt gotowy do pracy zaraz po wyjęciu "z pudełka", producentowi sprzętu większą szansę na sprzedanie produktu, a producentowi oprogramowania gwarantuje popularyzację jego programów. Oczywiście zazwyczaj wersje oprogramowania dołączane do sprzętu są mocno okrojone funkcjonalnie. Gdyby było inaczej sprzedaż samych "paczek" z oprogramowaniem nie miałaby by bowiem sensu.

W przypadku oprogramowania Microsoftu w wersji OEM sytuacja prezentuje się trochę inaczej. Po pierwsze, większość produktów nie jest w żaden sposób ograniczona funkcjonalnie. Od pewnego czasu dostępne są co prawda okrojone, nie mające sobie odpowiednika wśród "pudełek" wersje niektórych produktów ale należy je traktować raczej jako poszerzenie oferty producenta i ukłon w stronę klientów. Po drugie, oprogramowanie to, w odróżnieniu od produktów innych producentów, nie jest sprzedawane w urządzeniami peryferyjnymi ale z całymi komputerami. Od tej drugiej zasady istnieje, co prawda, wyjątek w postaci systemów operacyjnych ale o tym szerzej za chwilę.

Zasady sprzedaży oprogramowania Microsoftu poprzez producentów i sprzedawców sprzętu komputerowego reguluje umowa określana jako Licencja producenta systemów OEM Microsoft (plik PDF). Określa ona w sposób bardzo szczegółowy przypadki w jakich oprogramowanie to może być sprzedawane oraz wyznacza obowiązki producenta i sprzedawcy w stosunku do klienta końcowego (ostatecznego nabywcy). Umowa ta nie jest przeznaczona dla klienta końcowego (którego obowiązuje umowa licencyjna użytkownika końcowego EULA) i zasadniczo jej postanowienia nie są mu udostępniane. Warto jednak przyjrzeć się jej niektórym zapisom aby poznać na jakich zasadach producenci i sprzedawcy oprogramowania Microsoft na licencji OEM mogą je sprzedawać oraz jakie obowiązki na nich ciążą.

1. Sposoby sprzedaży

Z tekstu umowy najbardziej interesujący jest pkt 4, określający zasady "rozpowszechniania oprogramowania". Dla większego zrozumienia wyjaśnię, że użyte jest tu słowo "rozpowszechnianie" ponieważ oprogramowanie w wersjach OEM jest przeznaczone zasadniczo do sprzedaży wraz z seryjnie produkowanymi komputerami, które są następnie dystrybuowane wraz z oprogramowaniem OEM w sieci sprzedaży producenta. W naszych warunkach wielu sprzedawców "produkuje" tj. składa (czy jak kto woli montuje) komputery i jednocześnie sprzedaje je od razu klientowi końcowemu. Na marginesie, w termin "rozpowszechnianie" może się różnie kojarzyć użytkownikom w naszym kraju ;-) - w poprzedniej wersji umowy mowa była o "dystrybucji", co jest według mnie, bardziej trafnym sformułowaniem

Z treści tej części umowy jednoznacznie wynika, że oprogramowanie w wersji OEM może być sprzedawane wyłącznie z całkowicie zmontowanym systemem komputerowym. Umowa definiuje, że całkowicie zmontowany system komputerowy jest w istocie jednostką centralną komputera składającą się z procesora, płyty głównej, dysku twardego, zasilacza i obudowy. Oznacza to, że oprogramowania tego typu nie wolno sprzedawać "luzem" czy też z urządzeniem peryferyjnym (np. drukarką) lub podzespołem komputerowym. Jedynym wyjątkiem od tej zasady są systemy operacyjne gdzie dopuszcza się możliwość ich rozprowadzania z nieperyferyjnym składnikiem sprzętu komputerowego. Licencja definiuje, że oznacza to składnik, który będzie integralną częścią całkowicie zmontowanego systemu komputerowego, na którym zostanie zainstalowana indywidualna licencja na oprogramowanie.

Ten wyjątek wprowadza zazwyczaj najwięcej wątpliwości i jest często źródłem błędnych interpretacji sprzedawców - zwłaszcza w mniejszych firmach komputerowych. Sytuację tą potęguje fakt, że Microsoft nie udostępnia oficjalnej listy podzespołów z którymi możliwa jest sprzedaż systemów operacyjnych w wersji OEM. Dostępne są jedynie listy produktów zawierające przykłady, które spełniają ten warunek i przykłady, które go nie spełniają. Na dodatek listy te są od czasu do czasu zmieniane (choć trzeba przyznać, że na zazwyczaj korzyść sprzedawcy i klienta). Oprócz jednego z trzech podstawowych podzespołów komputera - procesora, płyty głównej i dysku twardego, z którymi od bardzo dawna systemy operacyjne w wersji OEM mogły być sprzedawane, przyjmuje się, że może to być taki składnik, który jest niezbędny do instalacji i uruchomienia systemu operacyjnego. Może to być więc także np. pamięć, zasilacz, a nawet myszka i klawiatura (w rozumieniu umowy nie są składnikami peryferyjnymi). Te dwie ostatnie pozycje są zresztą najpopularniejszym i najtańszym sposobem na nabycie systemu operacyjnego w wersji OEM (lub ew. legalizację już zainstalowanego). Produkty z którymi nie można nabyć systemu operacyjnego w wersji OEM to z kolei karty sieciowe, karty fax/modem (ponieważ nie są niezbędne do instalacji systemu operacyjnego) oraz oczywiście urządzenia peryferyjne takie jak drukarka, skaner czy kamera. Aby być w zgodzie z umową, warto też pamiętać, że zakupiony podzespół powinien być zainstalowany w tym samym komputerze na którym zostanie zainstalowany system.

Od czasu do czasu, szczególnie na aukcjach internetowych, można zaobserwować oferty oprogramowania w wersji OEM naruszające warunki jego rozpowszechniania (np. pakiet Microsoft Office Professional Edition 2003 z myszką albo wręcz "luzem"). Podsumowując punkt dotyczący sposobów sprzedaży warto podkreślić, że choć opisane powyżej zasady obowiązują sprzedawców, a nie klienta końcowego (nie jest on bowiem stroną opisywanej umowy i nie ma obowiązku, a często nawet możliwości, zapoznawania się z jej postanowieniami) to sprzedaż dokonana z naruszeniem opisanych warunków może (ale nie musi) skutkować, że straci on prawo do korzystania z takiego oprogramowania - tak przynajmniej wynika z interpretacji Microsoftu podpartej pojęciem tzw. wadliwego wprowadzenia do obrotu. Zasadniczo jednak odpowiedzialność leży po stronie sprzedawcy, a każdy przypadek tego rodzaju naruszenia zasad licencji rozpatrywany jest indywidualnie. Dla tzw. "świętego spokoju" zawsze warto dokonywać zakupu oprogramowania OEM w firmach komputerowych, a nie przypadkowych miejscach jak aukcje internetowe czy giełdy, a także posiadać dowód zakupu (najlepiej fakturę) - pomoże on uniknąć nam ew. problemów, a także może się przydać w innych momentach, o czym będzie mowa w dalszej części artykułu.

2. Obowiązek instalacji

W przypadku systemów operacyjnych Microsoftu w wersji OEM, umowa nakłada na producenta / sprzedawcę wymóg wstępnej instalacji systemu w przypadku gdy jest on sprzedawany wraz z całkowicie zmontowanym systemem komputerowym. Jest tu oczywista sprzeczność wobec traktowanego dosłownie zapisu w pkt. 4 umowy, mówiącego o tym, że system komputerowy może składać się wyłącznie z procesora, płyty głównej, dysku twardego, zasilacza i obudowy. Bez pamięci i karty graficznej jest to przecież fizycznie niemożliwe (brak napędu CD czy DVD można jeszcze jakoś obejść). Kupując kompletny komputer, warto jednak wiedzieć o takim obowiązku sprzedawcy, zwłaszcza jeżeli nie posiadamy wystarczającej wiedzy na temat instalacji systemu. Zaoszczędzi to nam czasu i możliwych problemów przy instalacji. W praktyce, kupując komputer znanego producenta, zazwyczaj instalowany jest nie tylko system operacyjny ale nawet dodatkowe oprogramowanie (o ile oczywiście wchodzi w skład zestawu).

Warto rozwinąć też definicję "wstępnej instalacji". Umowa nakłada na producenta / sprzedawcę, obowiązek instalacji systemu (tzw. preinstalacji) nie z dołączonego nośnika instalacyjnego CD ale ze specjalnej, uniwersalnej matrycy stworzonej za pomocą tzw. OEM Preinstallation Kit (OPK), o ile taki jest dostarczany przez Microsoft. Taka instalacja następuje w zależności od przygotowanej płyty pół- lub całkowicie automatycznie i "nie do końca". Po uruchomieniu komputera z tak przygotowanym systemem, klientowi pozostaje tylko kilka kroków aby dokończyć, już nie tyle jego instalację, co konfigurację tj. wprowadzić w kilku prostych krokach swoje imię i nazwisko (i ew. nazwę firmy), określić strefę czasową, układ klawiatury i inne tego typu ustawienia. Jest to dużo wygodniejsze niż przy instalacji za pomocą standardowego nośnika instalacyjnego, ponieważ w tamtym przypadku producent zmuszony jest zdefiniować te ustawienia za nas - łącznie z danymi osobowymi (więc jeżeli komputer jest montowany wcześniej w polu imię i nazwisko często można np. zobaczyć "user" albo "." ;-).

Choć teoretycznie, w przypadku preinstalacji, nakładany jest na producenta obowiązek dostarczenia równolegle z preinstalowanym w komputerze systemem, oryginalnych (tj. wyprodukowanych przez Microsoft) nośników instalacyjnych to nie zawsze tak się dzieje. Więksi producenci, na mocy specjalnych umów z producentem, dostarczają zamiast nich tzw. "Recovery CD", za pomocą których można automatycznie odtworzyć system wraz ze wszystkimi ustawieniami i sterownikami do stanu "fabrycznego". W zależności od producenta, tak zmodyfikowana wersja instalacyjna systemu zawarta jest na takim nośniku lub na (często ukrytej) partycji dysku twardego. W tym drugim przypadku nie zalecałbym oczywiście jej kasowania ;-) choć niekiedy można dodatkowo zamówić u producenta pełny Recovery CD z wersją instalacyjną. Taka forma preinstalacji i dostarczania wersji instalacyjnej systemu to bardzo wygodne rozwiązanie dla użytkowników nie posiadających wiedzy informatycznej. Nawet w przypadku konieczności ponownej instalacji systemu, jest ona łatwa i bezproblemowa - choć oczywiście ma też wielu przeciwników, zwłaszcza wśród pasjonatów, którzy lubią samodzielnie zainstalować i skonfigurować swój system.

Przy tym punkcie warto zaznaczyć, że nośnik Recovery CD producenta powinien być formalnie traktowany tak samo jak "normalny" oryginalny nośnik instalacyjny Microsoftu - nawet jeżeli nie zawiera hologramu czy innych zabezpieczeń.

3. Obowiązek naklejenia certyfikatu autentyczności

Ten z pozoru mało znaczący wymóg jest niekiedy pomijany przez mniejszych producentów. Umowa określająca zasady dystrybucji oprogramowania Microsoftu w wersjach OEM, nakłada na sprzedawców wyraźny obowiązek przyklejenia etykiety certyfikatu do systemu operacyjnego na zewnątrz obudowy całkowicie zmontowanego systemu komputerowego w łatwo dostępnym miejscu (nie dotyczy to aplikacji). Oprócz wyraźnego dowodu legalności (o tej kwestii szerzej w dalszej części artykułu) jest to po prostu wygodne i bezpieczne. Wygodne - ponieważ na certyfikacie znajduje się klucz produktu, który jest zazwyczaj niezbędny do ponownej instalacji systemu (niekiedy system odtwarzany z Recovery CD producenta nie wymaga podania klucza), a bezpieczne - bo minimalizujemy ryzyko zagubienia certyfikatu.

4. Obowiązek wsparcia technicznego

Wielu legalnych użytkowników oprogramowania Microsoft w wersjach OEM jest zaskoczonych, gdy po wystąpieniu problemów technicznych z oprogramowaniem kontaktuje się z Microsoft i dowiaduje się, że wsparcie techniczne dla posiadanego przez nich oprogramowania prowadzi nie Microsoft ale... producent (sprzedawca) komputera. Takie są wymogi umowy jaką Microsoft związuje producentów i sprzedawców wersji OEM. Krótko mówiąc "coś za coś" - niższa cena (oczywiście stosunku do tzw. pełnych wersji "pudełkowych" lub licencji grupowych) ale brak wsparcia technicznego producenta.... Jest to najczęściej pomijany aspekt towarzyszący oprogramowaniu Microsoftu w wersjach OEM, i choć wydaje się, że działa on na niekorzyść klienta, wbrew pozorom, nie zawsze tak musi być.

Zwłaszcza w przypadku większych producentów komputerów, obowiązek świadczenia przez nich wsparcia technicznego do sprzedawanego oprogramowania Microsoftu w wersjach OEM jest logiczny i wygodny (także dla klienta). W odróżnieniu od tzw. "firm garażowych", duzi producenci produkują komputery większymi seriami, a nie składają pojedyncze jednostki z przypadkowych, często za każdym razem innych, podzespołów. Co z tego wynika? Przede wszystkim duże doświadczenie producenta komputera w usuwaniu ewentualnych, powtarzających się problemów dotyczących danej konfiguracji sprzętowo-programowej. Wiele zgłoszeń serwisowych może być dzięki temu "załatwionych" od ręki, nawet telefonicznie czy e-mailowo. Ponadto, w takiej sytuacji, klient unika rozdzielenia odpowiedzialności, kiedy to producent komputera "zwala" winę na oprogramowanie, a producent oprogramowania na sprzęt. Jeden serwis i jedno miejsce rozwiązywania ew. problemów. Niestety, bardzo różnie sytuacja ta przedstawia się w mniejszych firmach. Często jest tak, że dla tzw. "firm garażowych" obowiązek zapewnienia wsparcia technicznego do sprzedanego wcześniej oprogramowania jest bardzo dużym problemem, a niekiedy nawet nie wiedzą one o takim obowiązku. Kwestia ta jest jednak bardzo indywidualna i zdarza się także sytuacja odwrotna - nierzadko niewielkie, lokalne firmy dbają o klienta lepiej niż duzi producenci i mogą usunąć problem szybciej i lepiej.

5. Inne obowiązki producenta/sprzedawcy

Nie chcąc komplikować poruszanej tematyki, nie będę poruszał innych obowiązków leżących po stronie producenta / sprzedawcy oprogramowania Microsoft w wersji OEM, wynikających z umowy do której się odwołuję. Pozostałe zagadnienia są szczegółowo opisane w treści umowy. Warto jednak na koniec tej części zwrócić uwagę na jedna kwestię. W świetle umowy to producent / sprzedawca oprogramowania w wersji OEM jest jego licencjodawcą. Co za tym idzie Microsoft przenosi na producenta / sprzedawcę wszelkie kwestie związane z odpowiedzialnością z tytułu rękojmi i znacząco ogranicza swoją odpowiedzialność w innych dziedzinach. Podobnie jak przy wsparciu technicznym, wszelkie ew. roszczenia powinny być kierowane właśnie do producenta komputera, który dostarczył nam oprogramowanie Microsoft w wersji OEM.

6. Opcjonalne Software Assurance

Jednocześnie ze sprzedażą oprogramowania w wersji OEM sprzedawca powinien (ale rzadko to robi) poinformować nas o możliwości zakupu, w ciągu 90 dni, tzw. zapewnienia oprogramowania (Software Assurance). Jest to usługa znana z programów licencjonowania grupowego, w ramach której Microsoft przez 2 lata zapewnia nam bezpłatną aktualizację posiadanej wersji oprogramowania do każdej nowszej, która pojawi się w okresie obowiązywania umowy na Software Assurance. Ponadto, w ramach Software Assurance, Microsoft oferuje klientom także szereg innych udogodnień. Są to szkolenia, pomoc techniczna, narzędzia i oferty tańszego oprogramowania dla pracowników (w zależności od rodzaju programu licencji grupowych). Pracownicy wykorzystujący w pracy pakiet biurowy Microsoft Office (objęty Software Assurance) mogą też legalnie zainstalować dodatkową jego kopię na domowym komputerze.

Zakupu Software Assurance można dokonać w ramach ważnej umowy jednego z programów licencjonowania grupowego tj. Otwartej Licencji Microsoft (OLP), Otwartej Subskrypcyjnej Umowy Licencyjnej (OSL) lub Wieloletniej Otwartej Umowy Licencyjnej (WOG/WOL). Jeżeli nie posiadamy żadnej umowy licencjonowania grupowego możemy zawrzeć nową umowę np. w stosunkowo najprostszym programie Otwartej Licencji Microsoft (OLP). Trzeba jednak podkreślić, że przy zawieraniu nowej umowy OLP istnieje wymóg początkowego zakupu w ilości min. 5 licencji. Przykładowo może to być po prostu 5 licencji Software Assurance na wybrane produkty lub ewentualnie mniejsza ilość licencji Software Assurance na wybrane produkty uzupełniona jednak, licencjami na oprogramowanie.

Warto dodać, że tylko niektóre produkty w wersji OEM kwalifikują się do zakupu Software Assurance. W przypadku Microsoft Office są to edycje Professional Edition 2003 i Small Busines Edition 2003. Wyłączone są natomiast edycje Basic Edition 2003, wszystkie edycje w wersji XP i wcześniejszych. Podobna zasada obowiązuje przy systemach operacyjnych i serwerach.

Więcej informacji na ten temat można uzyskać na stronie Metody Licencjonowania - Software Assurance

III. Zasady legalnego użytkowania oprogramowania w wersjach OEM

Oprogramowanie w wersjach OEM jest obarczone wieloma ograniczeniami. W przypadku większości producentów oprogramowania w wersjach OEM są to zarówno ograniczenia funkcjonalne (tzw. "okrojone wersje"), jak i ograniczenia licencyjne. W przypadku Microsoftu, poza kilkoma dodatkowymi, tańszymi odmianami oprogramowania, ograniczenie funkcjonalne tak naprawdę nie występuje. Warto jednak przyjrzeć się ograniczeniom licencyjnym.

1. Użytkowanie wyłącznie z nabytym sprzętem

Nadrzędna zasada przy oprogramowaniu w wersjach OEM jest taka, że może być ono legalnie użytkowane wyłącznie wraz ze sprzętem, z którym zostało nabyte. W przypadku producentów innego oprogramowania OEM dołączanego np. do skanerów oznacza to tyle, że można używać tego oprogramowania na komputerze do którego podłączony jest taki skaner. W przypadku oprogramowania w wersjach OEM produkcji Microsoft, może być ono użytkowane wyłącznie na komputerze z którym zostało zakupione. Analogicznie, systemy operacyjne zakupione wraz z nieperyferyjnym składnikiem sprzętu komputerowego mogą być legalnie zainstalowane i użytkowane na komputerze w którym ten składnik został zamontowany.

Tutaj taka ogólna uwaga - nie ma legalnej możliwości sprzedaży oprogramowania w wersji OEM bez sprzętu, co sygnalizowałem już wcześniej. Jeżeli więc nie zostało ono nabyte ze sprzętem to oznacza, że zostało sprzedane nielegalnie. Tego typu ofert pojawia się sporo na aukcjach internetowych dlatego należy mieć świadomość, choć oferowane w ten sposób oprogramowanie samo w sobie jest najczęściej oryginalne to sposób jego sprzedaży narusza postanowienia licencji. Podobny problem dotyczy też wielu ofert e-mailowych z różnej maści "OEM Marketów", które oferują oprogramowanie w wersjach OEM (często są to produkty, które w wersjach OEM w ogóle nie występują). Jest to po prostu sposób piratów na to aby sprzedawać podrobione oprogramowanie, dla uwiarygodnienia niskiej ceny nazywane jako OEM. Zjawisko to nie występuje jeszcze zauważalnie ze strony rodzimych piratów, jednak na skrzynkę redakcyjną naszego vortalu podobnych ofert przychodzi z całego świata setki miesięcznie.

2. Jedna licencja na jeden komputer

Choć w sposób oczywisty wynika to z wcześniejszego punktu warto wyraźnie zaznaczyć, że jedna licencja (jeden egzemplarz) oprogramowania Microsoftu w wersji OEM może być legalnie wykorzystywana tylko i wyłącznie na jednym komputerze (oczywiście na tym z którym zostało ono zakupione). W żadnym przypadku nie wolno go ani równolegle instalować na innym komputerze, przenosić licencji na inny komputer czy też wypożyczać kopii tego oprogramowania innym użytkownikom.

Odnośnie tego ostatniego warunku, warto tu przytoczyć jedną historię z mojej praktyki. Firma komputerowa w której pracowałem sprzedała klientce komputer dla dziecka wraz oryginalnym systemem Windows XP w wersji OEM. System ten w chwili sprzedaży był na komputerze preinstalowany ale nie był (bo nie musiał być) jeszcze aktywowany. Uradowany synek klientki w akcie dzielenia swoim dobrem się ze społeczeństwem, pożyczył koledze oryginalny nośnik systemu (podając mu także klucz produktu) aby i ten mógł "cieszyć się" najnowszą wersją "Windowsa". Skutki tego były fatalne - ów kolega podczas instalowania systemu dokonał procesu jego aktywacji zanim zdążył uczynić to pełnoprawny właściciel. Po kilku dniach do serwisu firmy komputer przynieśli zdenerwowani rodzice zgłaszając, że nie są w stanie dokonać aktywacji legalnie zakupionego systemu (jak się dopiero później okazało już wcześniej aktywanego wcześniej na innym komputerze)...

3. Aktywacja oprogramowania

Cóż to jest ta aktywacja i skąd się wzięła? Wprowadził ją początkowo Microsoft, a następnie inni więksi producenci ponieważ wielu użytkowników wykorzystywało oprogramowanie niezgodnie z licencją tj. instalowało jedną kopię (jeden egzemplarz) na wielu komputerach. W skrócie, polega ona na tym, że jedna kopia oprogramowania, poprzez Internet lub np. telefonicznie jest przypisywana do jednego, konkretnego komputera. W przypadku tzw. pełnych wersji oprogramowania (nie OEM), taka kopia może być swobodnie przenoszona na inne komputery - oczywiście po wcześniejszym zaprzestaniu użytkowania lub odinstalowaniu na poprzedniej maszynie. Mechanizm aktywacji został także przez Microsoft wykorzystany do zabezpieczenia postanowień licencyjnych dla oprogramowania w wersjach OEM tj. do uniemożliwienia przenoszenia licencji na inne komputery.

Zasady aktywacji oprogramowania Microsoftu w wersjach OEM są jedną z najbardziej "drażliwych" kwestii dotyczących tej odmiany oprogramowania. Producent, aby uchronić się przed przenoszeniem licencji na inne komputery wprowadził szereg ograniczeń. Przede wszystkim, rozbudowa komputera o nowe podzespoły lub wymiana niektórych z nich może wymagać (podobnie jak w pełnych wersjach) ponownej (ale stosunkowo bezproblemowej) aktywacji oprogramowania. To rozwiązanie choć z pozoru uciążliwe, nie niesie za sobą jednak żadnych zagrożeń. Problem leży w tym, że gruntowne modyfikacje komputera, które całkowicie zmieniają jego konfigurację, mechanizm aktywacji może odczytać jako przeniesienie na inny komputer (choć tak naprawdę są modernizacją obecnej konfiguracji). Dotyczy to w szczególności wymiany płyty głównej komputera do której, przywiązana jest aktywacja oprogramowania Microsoft. O ile przy "pełnych wersjach" oprogramowania Microsoftu taka operacja jest możliwa, to przy wersjach OEM jest to odczytywane jako przeniesienie na inny komputer, co jest sprzeczne z warunkami licencji, przez co można ją najzwyczajniej utracić.

Takie obostrzenia są niestety "wodą na młyn" dla osób, które podważają sens zakupu legalnego oprogramowania. Twierdzą oni, że nie ma sensu kupować tańszych (choć przyznajmy, że i tak dość drogich jak na polskie warunki) wersji OEM oprogramowania firmy Microsoft. Z kolei wersje pełne, które nie posiadają takich ograniczeń, wiążą się z tak wysokimi kosztami, że niewielu klientów rozważa ich zakup. Jednak, tak naprawdę, w "normalnych" zastosowaniach nikt nie wymienia płyty głównej co kilka miesięcy. Zazwyczaj, w nowo zakupionej jednostce rozbudowuje się z czasem pamięć, ew. dokłada karty rozszerzeń itp. Zresztą obecny, bardzo szybki postęp techniczny w dziedzinie komputerów powoduje, że modernizacje mają już ograniczony sens. Dużo łatwiej jest po prostu sprzedać stary komputer i kupić nową jednostkę.

Na przeciw obawom dotyczącym kwestii wymiany płyty głównej wyszedł też Microsoft. Jeżeli do wymiany płyty głównej dojdzie w ramach gwarancji - można bez żadnego problemu dokonać ponownej aktywacji oprogramowania telefonicznie. Wystarczy przefaksować do Centrum Obsługi Klienta Microsoft pismo z serwisu potwierdzające wymianę gwarancyjną. W odpowiedzi na to, niektóre firmy komputerowe oferują nawet "przedłużoną gwarancję" na samą płytę główną. Osobom, które lubią jednak nieustannie "grzebać" w konfiguracji, a chciałyby być "legalne" pozostaje zakup pełnej, "pudełkowej" wersji. Warto też dodać, że Centrum Obsługi Klienta Microsoft w Polsce, wbrew temu co twierdzą złośliwi stara się podejść do każdego przypadku indywidualnie. Niejednokrotnie spotykałem się z sytuacjami, kiedy to system był ponownie aktywowany telefonicznie przez pracowników Microsoftu (oczywiście były to uzasadnione przypadki).

Często pojawiają się pytania w rodzaju: Jeżeli nabyto system operacyjny Windows w wersji OEM z myszką to czy można go będzie w przyszłości przenosić na inny komputer, przenosząc na niego również tą myszkę? Odpowiedź brzmi: nie będzie to możliwe. W tym przypadku nie jest istotne czy system został nabyty wraz z myszką czy z innym składnikiem np. procesorem czy dyskiem twardym. Formalnie, od momentu instalacji (oczywiście powinno to mieć miejsce wyłącznie na komputerze w którym zamontowano również zakupiony wraz z systemem składnik) taki system jest przypisany już nie do składnika ale do tego konkretnego komputera, a w szczególności płyty głównej w nim zainstalowanej. Pilnować tego ma właśnie proces aktywacji.

Przy okazji omawiania aktywacji warto poruszyć jeszcze jedną sprawę. Mechanizm aktywacji został wprowadzony przez Microsoft po raz pierwszy przy wprowadzeniu na rynek systemu operacyjnego Windows XP. Każdy nowszy produkt (np. Office XP i 2003, Windows Server 2003) został także wyposażony w aktywację. Warto jednak podkreślić, że brak tego mechanizmu, w poprzednich wersjach OEM oprogramowania Microsoftu (np. Windows 2000, Office 2000) nie zwalnia użytkownika z wypełniania postanowień licencyjnych tj. nie przenoszenia licencji na inne komputery. Co prawda (nawet gruntowna) modernizacja komputera na którym zostało pierwotnie zainstalowane oprogramowanie nie spowoduje dezaktywacji oprogramowania ale może być uznana za naruszenie warunków licencji (najlepiej więc pozostawić choćby obudowę ;-)

4. Prawo do używania wcześniejszych wersji

Bardzo niewielu użytkowników jest informowanych przez sprzedawców o możliwości użytkowania starszej wersji oprogramowania OEM od tej, która została przez nich nabyta. Brak tych informacji bierze się stąd, że zazwyczaj nie wiedzą o tym... sami sprzedawcy. Jest to jednak bardzo wygodne i oszczędne rozwiązanie dla wielu klientów.

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy pewna firma zamierza dokupić kilka komputerów z legalnym systemem operacyjnym Windows XP Professional w wersji OEM i jednocześnie zalegalizować systemy operacyjne na już posiadanych komputerach, dokonując zakupu systemów w wersji OEM (np. wraz z myszkami). Jednak z różnych względów np. zbyt słaba konfiguracja niektórych maszyn, niekompatybilne oprogramowanie (pod DOS), niektóre z obecnie posiadanych komputerów nie mogą być od razu wyposażone w system Windows XP Professional. W tej konkretnej sytuacji naturalne wydaje się zakupienie do nich starszych wersji systemu operacyjnego np. Windows 2000 Professional (dla mniejszych wymagań systemowych) czy Windows 98SE (dla pracy w DOS). Jest to jednak bardzo niewygodne rozwiązanie bo wiąże się z koniecznością późniejszego zakupu uaktualnienia do Windows XP, jeżeli firma chciałaby mieć jednolite środowisko operacyjne na wszystkich jednostkach.

Jak już jednak zasygnalizowałem, istnieje możliwość użytkowania starszych wersji w przypadku niektórych produktów w wersji OEM. Nabywając system Windows XP Professional mamy prawo do użytkowania Windows 2000 Professional, Windows NT Workstation 4.0 lub Windows 98 Second Edition. W przypadku Windows Server 2003 Enterprise Edition są to Windows 2000 Advanced Server lub Windows NT Server Enterprise 4.0. Natomiast przy Windows Small Business Server 2003 Premium Edition mamy możliwość instalacji Small Business Server 2000 lub Small Business Server 4.5.

Jak widać, prawo do użytkowania starszych wersji jest związane wyłącznie z bardziej rozbudowanymi wersjami aktualnie sprzedawanych produktów. W chwili pisania tego artykułu użytkowanie starszych wersji jest możliwe wyłącznie przy wymienionych powyżej produktach - jak widać nie ma wśród nich np. pakietu Office Professional 2003. Warto pamiętać, że wszystkie produkty w wersji OEM, które dają taką możliwość, posiadają odpowiedni zapis w treści umowy licencyjnej użytkownika końcowego (EULA) określany jako "prawo obniżenia wersji". Jeżeli takiego zapisu nie ma oznacza to, że nie możemy użytkować starszych wersji w ramach takiej licencji.

Ważnym aspektem przy obniżaniu wersji są oryginalne nośniki. Użytkownik musi posiadać lub osobno zakupić odpowiedni nośnik, z wybraną niższą wersją oprogramowania. Wykorzystane mogą być nośniki nabyte w ramach programów licencjonowania grupowego (o ile użytkownik uczestniczy w takim programie), nośniki z produktu detalicznego ("pudełkowego") lub oryginalny nośnik z produktu w wersji OEM (o ile użytkownik nabył go w zgodzie z warunkami Licencji producenta systemów OEM Microsoft). Warto też pamiętać o tym, że w żadnym wypadku nie można jednocześnie (tj. na jednym albo, co gorsza, innym komputerze) wykorzystywać obniżonej i zakupionej wersji systemu, które są licencjonowane jednym egzemplarzem (licencją) zakupionego produktu w wersji OEM. Bez względu też na to czy wykorzystywana jest zakupiona czy starsza wersja systemu, na obudowie komputera musi też być przyklejony certyfikat autentyczności zakupionej wersji.

5. Odprzedaż oprogramowania

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że odsprzedaż komputera wraz z którym zostało nabyte oprogramowanie Microsoft w wersji OEM automatycznie również wiąże się z odsprzedażą tegoż oprogramowania. Należy pamiętać, że bez względu na to czy nabywca takiego komputera jest zainteresowany kupnem związanego z nim oprogramowania czy też nie, to chcąc nie chcąc odsprzedając taki komputer odsprzedajemy także związane z nim oprogramowanie. Nie ma legalnej możliwości odsprzedania osobno komputera, a osobno oprogramowania w wersji OEM, które zostało z nim nabyte. Tak naprawdę, już odsprzedając płytę główną na której został aktywowany np. system operacyjny w wersji OEM, odsprzedajemy także i licencję na niego...

IV. Oryginalność oprogramowania w wersjach OEM

Problemem, który bardzo często pojawia się wśród pytań użytkowników jest to kwestia wykazania legalności posiadanego oprogramowania w wersji OEM. Co prawda, zgodnie z prawem, to odpowiednie organy powinny udowadniać nam winę, a nie my swoją niewinność ale aby spać spokojnie warto poruszyć i to zagadnienie. Zanim jednak spróbuję wyjaśnić kwestię legalności, niezbędne jest opisanie wszystkich składników świadczących o oryginalności posiadanego oprogramowania w wersji OEM.

Zgodnie z informacjami Microsoftu zawartymi na stronie How to Tell składnikami potwierdzającymi oryginalność, a co za tym idzie legalność, oprogramowania w wersji OEM są:

- certyfikat autentyczności
- oryginalny nośnik instalacyjny
- umowa licencyjna
- instrukcja / dokumentacja

1. Certyfikat autentyczności

Certyfikat autentyczności jest najważniejszym z elementów zabezpieczeń antypirackich potwierdzających oryginalność oprogramowania Microsoftu. W przypadku wersji OEM ma on postać naklejki przyklejanej do obudowy komputera (systemy operacyjne i serwerowe) lub etykiety przyklejanej do podręcznika użytkownika lub innej części dokumentacji (aplikacje) dołączanej wraz z oprogramowaniem. W przypadku systemów operacyjnych to właśnie na nim znajduje się też klucz produktu niezbędny do zainstalowania systemu. Certyfikaty te są sukcesywnie modyfikowane przez producenta w celu jak najlepszej ochrony przed ich podrabianiem. Dlatego też, przy różnych wersjach oprogramowania (czy nawet tych samych ale kupowanych w innym czasie) wygląd certyfikatów może się znacznie różnić.

Poniżej przedstawione są przykładowe certyfikaty autentyczności dla systemów operacyjnych (w tym przypadku Windows XP Professional) oraz aplikacji (w tym przypadku z linii Office 2003). W przypadku systemu Windows XP Professional były stosowane dwa rodzaje certyfikatów. Starszy (po lewej) do momentu wprowadzenia systemu w wersji ze zintegrowanym Service Pack 2, nowszy (po prawej) od tego momentu.

 

Certyfikaty autentycznościCertyfikaty autentyczności

Certyfikaty autentyczności do systemu Windows XP Professional

 

Certyfikaty autentyczności

Certyfikat autentyczności do aplikacji

 

Aby mieć prawie stuprocentową pewność, że posiadany certyfikat jest oryginalny najlepiej porównać jego zabezpieczenia antypirackie za pomocą łatwego w obsłudze mechanizmu Windows Validation Assistant znajdującego się na wspomnianej stronie How to Tell. Są tam w sposób bardzo szczegółowy zaprezentowane wszystkie elementy zabezpieczenia certyfikatu (i innych składników) w zależności od rodzaju oprogramowania i jego wersji (nie tylko dla produktów OEM ale także dla "pudełek" i licencji grupowych). W przypadku systemów Windows XP z zainstalowanym Service Pack 1 lub 2, a także Windows Server 2003, mechanizm ten opcjonalnie pozwala także na zdalne sprawdzenie klucza produktu aby wykazać czy posiadana kopia systemu zainstalowana na komputerze jest oryginalna.

2. Oryginalny nośnik instalacyjny

Podobnie jak certyfikaty autentyczności, również nośnik/nośniki instalacyjne są bardzo ważnym elementem potwierdzającym oryginalność oprogramowania. Także i w przypadku nośników, ich wygląd i zabezpieczenia zmieniały się w kolejnych wersjach oprogramowania. Początkowo były to "normalne", tłoczone seryjnie płyty CD-ROM (jeszcze wcześniej oczywiście dyskietki) z jednokolorowym nadrukiem. Były jednak zbyt łatwe do podrobienia, dlatego producent obecnie stosuje bardzo ciężkie do podrobienia nośniki z hologramem na całej powierzchni płyty i innymi zabezpieczeniami.

Poniżej przedstawione są przykładowe nośniki instalacyjne do systemu Windows XP Professional. Nośnik po lewej (ze srebrnym hologramem) był stosowany przed premierą Service Pack 2 dla Windows XP. Obecnie stosowany jest nośnik z prawej strony (z miedzianym hologramem), zawierający zintegrowany Service Pack 2.


Oryginalne nośniki do systemu Windows XPOryginalne nośniki do systemu Windows XP

Oryginalne nośniki do systemu Windows XP


3. Umowa licencyjna

Choć oficjalnie jest to jeden ze składników potwierdzających legalność oprogramowania to obecnie nie występuje on przy oprogramowaniu w wersjach OEM w postaci papierowej. Zazwyczaj treść umowy znajduje się na nośniku instalacyjnym. Microsoft zapewne wymienia ją jako dowód oryginalności oprogramowania dla spójności z wersjami pudełkowymi (w których to treść umowy jest zazwyczaj w formie papierowej), a także dla spójności z wcześniej dystybuowanymi wersjami OEM (które to taką umowę mogły mieć dołączoną). Generalnie, należy przyjąć, że umowa licencyjna nie jest brana pod uwagę jako składnik oryginalności przy oprogramowaniu w wersjach OEM.

4. Instrukcja / dokumentacja

We wcześniejszych wersjach oprogramowania Microsoftu w wersjach OEM dołączana instrukcja miała zazwyczaj formę dość sporej książeczki. Obecnie producent wraz z systemami dołącza jedynie bardzo skróconą broszurkę z podstawowymi informacjami (w przypadku systemów operacyjnych) lub nie dołącza praktycznie nic... Ta druga sytuacja ma miejsce np. w przypadku pakietów biurowych Office 2003, gdzie jedyną "pochodną celulozy" są kartonowe opakowanie nośników z naklejonym certyfikatem autentyczności.

Przykładową dokumentację jaką możemy znaleźć wraz z systemem Windows XP Professional Edition prezentuje poniższa fotografia:

 

Dokumentacja

Oryginalna dokumentacja do systemu Windows XP

 

V. Legalność oprogramowania w wersjach OEM

Oprócz nabycia zgodnie z określonymi przez producenta warunkami rozpowszechniania, legalne oprogramowanie Microsoftu w wersji OEM powinno posiadać wszystkie składniki wymienione w części IV. O ile obowiązkowo muszą być one dołączone do sprzedawanego sprzętu przez producenta / sprzedawcę, to podczas późniejszego użytkowania, różne sytuacje losowe powodują, że dochodzi niekiedy do utraty jednego z nich lub nawet całego kompletu. Gdzie przebiega granica, po przekroczeniu której tracimy legalną licencję? Oficjalnie w każdym przypadku. Jednak w praktyce, każdy przypadek traktowany jest indywidualnie i nieoficjalnie przyjmuje się, że brak jednego z ww. składników, nie jest interpretowane jako utrata licencji.

Zanim jednak przejdę do omawiania poszczególnych przypadków chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden składnik, choć nie jest on wymieniany przez Microsoft. Jest nim dowód zakupu oprogramowania - czyli paragon lub faktura VAT. Choć w treści licencji nie jest wymagane jego posiadanie to może on stanowić dodatkowy, bardzo istotny dowód, że oprogramowanie jest oryginalne i zostało legalnie nabyte. Jest to przydatne zwłaszcza w sytuacji, kiedy to utracimy jeden ze składników oprogramowania świadczących o jego oryginalności. Dobrze jest też aby w treści dowodu zakupu lub ew. w załączonej do niego specyfikacji, wymienione zostało zakupione oprogramowanie.

1. Brak certyfikatu autentyczności

W przypadku systemów operacyjnych jest to właściwie najgorszy z możliwych scenariuszy (poza utratą oczywiście całego kompletu ww. składników). Na certyfikacie autentyczności do systemów operacyjnych jest bowiem zawarty klucz produktu niezbędny do instalacji systemu. Między innymi dlatego właśnie certyfikat autentyczności do systemów ma obecnie formę ciężkiej do odklejenia i odpornej na ścieranie naklejki. Jednak hipotetycznie mogą oczywiście zajść sytuacje w której utracimy certyfikat.

Pierwszą taką hipotezą jest konieczność wymiany obudowy komputera do której przyklejony jest certyfikat. Certyfikat jest tak przygotowany, że nie można go w prosty sposób odkleić i następnie ponownie przykleić do nowej obudowy. W swojej praktyce spotkałem się z taką właśnie sytuacją. Centrum Obsługi Klienta Microsoft poinformowało nas, że wystarczy sfotografować lub (o ile to możliwe) zeskanować certyfikat i klient nadal będzie mógł się cieszyć oryginalnym systemem. Dla większej pewności radziłbym jednak w takiej sytuacji podjąć próbę delikatnego odklejenia certyfikatu (np. z pomocą cienkiego nożyka) i przeklejenia go na nową obudowę. Podczas jednego ze szkoleń poświęconych licencjonowaniu słyszałem też, że niektóre firmy naklejają certyfikat nie bezpośrednio na obudowę ale na taśmę klejącą aby łatwiej go można było właśnie odkleić. Nie jest to może zgodne z wytycznymi producenta ale raczej nie powinny z tego wyniknąć jakieś problemy. W każdym bądź razie zawsze lepiej gdy certyfikat jest przyklejony w ten sposób niż gdy nie jest przyklejony w ogóle.

Drugą, dużo mniej prawdopodobną hipotezą jest zniszczenie certyfikatu np. przez małe dziecko. Niestety tu już nie ma "garści dobrych rad". Pewnym środkiem zapobiegawczym na taką okoliczność, jest wcześniejsze sfotografowanie lub zeskanowanie certyfikatu. Nic jednak nie wiem o choćby teoretycznej możliwości otrzymania (kupienia) duplikatu legalnego, oryginalnego certyfikatu... O certyfikaty autentyczności do systemów trzeba więc po prostu dbać (podobnie zresztą jak o inne składniki świadczące o legalności).

W obu przypadkach należy pamiętać, że ponieważ certyfikat autentyczności do systemów operacyjnych jest najważniejszym ze składników świadczących o legalności, a dodatkowo zawiera też klucz produktu, trudno jednoznacznie określić jak jego brak wpłynie na ocenę legalności przy ew. kontroli oprogramowania. Najważniejsze jest jednak to, że w żadnym wypadku nie można korzystać z innych kluczy produktu niż dostarczone wraz z systemem - jest to absolutnie nielegalne.

Problem braku certyfikatu autentyczności do aplikacji nie wydaje się z kolei aż tak bardzo istotny jak w przypadku systemów operacyjnych. W tym przypadku zazwyczaj klucz produktu naklejany jest bowiem zazwyczaj na opakowanie nośnika (nośników) instalacyjnych. Jednak należy pamiętać, że opisywana przeze mnie zasada dopuszczająca brak jednego ze składników świadczących o legalności oprogramowania, nie jest w żadnym miejscu potwierdzona oficjalnie. Trudno zatem zakładać, że zawsze będzie stosowana, każdy bowiem przypadek jest traktowany indywidualnie.

2. Brak nośnika instalacyjnego

Jest to drugi, co do ważności, problem. Brak nośnika instalacyjnego jest bowiem z oczywistych względów najbardziej uciążliwy dla użytkownika. Problem ten jest tym większy, że trudno w sposób zgodny z licencją się przed nim zabezpieczyć. Dzieje się tak dlatego, że licencja na oprogramowanie wyraźnie nie zezwala na wykonywanie kopii nośnika. Co prawda, ustawa o prawie autorskim mówi o prawie (nawet bez zgody producenta) do wykonania kopii zapasowej (art. 75 ust. 2 pkt 1), jednak w świetle interpretacji Microsoftu kopią zapasową jest właśnie ten nośnik, ponieważ oprogramowanie jest przecież zainstalowane na dysku twardym komputera. Ponadto, w ustawie wyraźnie użyto zapisu jeśli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jak wiadomo nie jest to niezbędne, tylko co najwyżej bezpieczne.

Co zatem robić jeżeli utraciliśmy oryginalny nośnik? Teoretycznie, najprostszym rozwiązaniem jest zakup oryginalnego nośnika w sieci sprzedaży producenta. Koszt wynosi około 100 - 120 zł. Jeżeli utrata nośnika nastąpiła w firmie, gdzie istnieje przynajmniej jeszcze jedno stanowisko wyposażone w dokładnie taką samą wersję oprogramowania to do instalacji można legalnie użyć nośnika przypisanego do tamtego komputera, na pewno jednak nie można sporządzić jego kopii. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, gdy producent nie umożliwia już nabycia oryginalnego nośnika (np. do systemu Windows 95). Wtedy, zgodnie z prawem, można sporządzić kopię nośnika - nawet jeżeli oryginał z którego jest sporządzana nie będzie naszą własnością.

3. Brak umowy licencyjnej

Jak już pisałem wcześniej, umowa licencyjna przy oprogramowaniu w wersji OEM jest zazwyczaj zawarta na nośniku instalacyjnym, przez co nie jest to składnik brany pod uwagę przy wykazywaniu legalności. Nawet w przypadku gdy umowa licencyjna była dostarczona w formie papierowej i doszło do jej utraty, nie powinno to skutkować większymi problemami.

4. Brak instrukcji / dokumentacji

Jest to jedna z częściej występujących sytuacji. O ile certyfikat autentyczności do systemu operacyjnego jest trwale umieszczony na obudowie komputera, a o nośnik instalacyjny w sposób naturalny dbamy (bo jest on niezbędny do instalacji oprogramowania), to do dokumentacji nie jest przykładana już tak duża waga. Na szczęście, jeżeli np. dziecko zniszczyło nam książeczkę z instrukcją do systemu operacyjnego to prawdopodobnie nie powinniśmy się niczego obawiać. Brak tego składnika nie powinien być w istocie dużą przeszkodą do stwierdzenia legalności posiadanego oprogramowania.

Sytuacja ta przedstawia się gorzej w przypadku aplikacji, jeżeli dokumentację stanowiło papierowe etui na instalacyjne nośniki lub jakiś zwyczajny kartonik - w jednym i drugim przypadku z naklejonym certyfikatem autentyczności. Mamy wtedy teoretycznie do czynienia z utratą dwóch składników potwierdzających oryginalność oprogramowania - szczególnie w takim przypadku może się więc przydać dodatkowy dowód legalnego nabycia oprogramowania w postaci paragonu lub faktury.

VI. Oprogramowanie nieoryginalne - co robić?

W części III tego artykułu, sygnalizowałem już problem podróbek oprogramowania. Zagadnienie to jest co prawda marginalne (obecnie stosowane zabezpieczenia antypirackie skutecznie je uniemożliwiają) ale od czasu do czasu występuje i choćby z tego względu warto poruszyć ten temat. Podrabianie oprogramowania zazwyczaj dotyczy ofert internetowych, o których już pisałem ale także na praktycznie każdej giełdzie komputerowej znaleźć można wiele pirackich produktów, które dla niezorientowanego klienta mogą nie różnić się znacząco od oryginałów. Mowa jest oczywiście o podróbkach wytwarzanych na większą skalę, a nie chałupniczo skopiowanych, pirackich płytach CD-R z okładką wydrukowaną na atramentowej drukarce.

W swojej praktyce spotkałem się raz, kilka lat temu, z przypadkiem doskonale wykonanych podróbek. Były to systemy operacyjne Windows 95 OSR2 w wersji OEM, wycofane w tamtym czasie z oficjalnej dystrybucji. W skład tych "produktów" wchodził, tak jak w przypadku oryginalnych egzemplarzy, wyglądający na oryginalny nośnik instalacyjny (przy Windows 95 był on bez hologramu, ze zwykłym czarnym nadrukiem), spory podręcznik użytkownika oraz certyfikat autentyczności (do wersji Windows 95 miał on postać drukowanego, zielonego kawałka papieru). Na pierwszy rzut oka, oprogramowanie to nie wyglądało na podrobione. Dopiero po analizie w Microsoft, zainspirowanej faktem pojawienia się w sprzedaży wycofanego z dystrybucji produktu, okazało się, że są to "podróbki".

Najlepiej więc nie kupować oprogramowania z tzw. podejrzanych źródeł. Zasadnicze wątpliwości powinna wzbudzić też zaskakująco niska cena. Standardowa marża firm komputerowych na oprogramowanie Microsoftu w wersjach OEM wynosi zwykle 5-20%. Jeżeli więc ktoś oferuje je o kilkadziesiąt procent taniej niż "ceny sklepowe" to jest to przesłanka świadcząca, że może ono pochodzić z nielegalnych źródeł. Mity o "zbójeckich zyskach sprzedawców oprogramowania" można włożyć między bajki. Firm komputerowych na rynku jest taka masa, że nikt nie pozwoliłby sobie na kilkudziesięcioprocentowe marże przy naturalnej, w tej sytuacji, bardzo ostrej walce rynkowej - głównie cenowej. Jeżeli więc mamy do czynienia z bardzo niską ceną to jest to sygnał, że oprogramowanie może być podrobione.

Co jednak robić w sytuacji gdy już zakupiliśmy oprogramowanie ale podejrzewamy, że jest ono nieoryginalne? Najprostszym sposobem jest skorzystanie z bezpłatnej Usługi Identyfikacji Produktu Microsoft, o której mowa na stronie www.microsoft.com/poland/piratnie. W ramach niej producent poddaje analizie przesłane egzemplarze oprogramowania i (jeżeli okaże się ono oryginalne) wystawia pisemną ekspertyzę potwierdzającą ten fakt. Jeżeli oprogramowanie okaże się natomiast podróbką możemy liczyć na otrzymanie od Microsoftu legalnego egzemplarza przesłanego produktu. Warunkiem poddania analizie jest przesłanie całego kompletu oprogramowania wraz kserokopią dowodu zakupu, w ciągu 6 miesięcy od daty nabycia. Z oferty tej wyłączone są oczywiste podróbki tj. np. pirackie płyty CD-R.

Co dziwne, ta ostatnia oferta jest mało znana w Polsce. Od czasu do czasu różne serwisy internetowe sensacyjnie donoszą o podobnych akcjach Microsoftu na świecie, jednak mało kto wie, że w naszym kraju podobna akcja jest prowadzona już od bardzo dawna (o czym zresztą na łamach vortalu informowaliśmy)...

Podsumowanie

Mam nadzieję, że przedstawione tu informacje przybliżyły zasady sprzedaży, użytkowania i licencjonowania oprogramowania Microsoftu w wersjach OEM. Jak widać, jest to temat bardzo rozbudowany i skomplikowany, nic więc dziwnego, że nawet sprzedawcy w firmach komputerowych mają z nim niekiedy kłopoty. Może po lekturze tego artykułu "OEMy nie będą już takie straszne jak je malują" ;-)

Na koniec, chciałbym podkreślić, że choć wersje OEM oprogramowania Microsoft są początkowo najtańszym sposobem zakupu oprogramowania to w przypadku firm korzystniejsze, w długim okresie, może być zakupienie licencji grupowych. Licencje grupowe pozbawione są wielu słabości rozwiązań OEM (np.: przywiązanie do sprzętu). Warunki licencji grupowych są jednak również dość zawiłe ale w przypadku nawet niewielkich firm skorzystanie z tych rozwiązań może okazać się bardzo korzystne. Tą dość skomplikowaną materię mamy zamiar poruszyć w kolejnym artykule poświęconym licencjonowaniu.

Wszystkim którzy mają jeszcze "informacyjny niedosyt" lub pytania i wątpliwości na które nie odpowiedziałem w treści artykułu polecam następujące adresy stron internetowych i numery telefoniczne Microsoftu:

Centrum Obsługi Klienta Microsoft
www.microsoft.com/poland/cok
tel. 0 801 308 801 lub (22) 594 19 99, fax (22) 594 19 77

How to Tell - witryna szczegółowo prezentująca zabezpieczenia antypirackie
www.microsoft.com/resources/howtotell/pl

Ochrona własności intelektualnej - witryna omawiające zagadnienia legalności
www.microsoft.com/poland/piratnie

Metody licencjonowania - witryna omawiająca programy licencji grupowych
www.microsoft.com/poland/licencje

Jak kupić oprogramowanie ? - witryna z listą partnerów handlowych Microsoft
www.microsoft.com/poland/jak_kupic

 

Adnotacje końcowe

1. Treści artykułu nie należy odczytywać jako oficjalne stanowisko firmy Microsoft Corporation, a jedynie subiektywną interpretację autora artykułu. Autor czynił starania aby prezentowana treść jak najpełniej zbliżona była do stanu faktycznego w chwili pisania tego artykułu, jednak nie może ponosić odpowiedzialności jeżeli by tak nie było.

2. W artykule korzystałem z materiałów zamieszczonych na stronach producenta www.microsoft.com, a w szczególności na:
www.microsoft.com/poland
www.microsoft.com/poland/licencje
www.microsoft.com/poland/piratnie
www.microsoft.com/poland/partner
www.microsoft.com/resources/howtotell/pl
oem.microsoft.com (witryna niedostępna publicznie)

3. Treść artykułu była nieoficjalnie konsultowana z pracownikami polskiego oddziału Microsoft.

Źródło: dobreprogramy.

 

   serwis komputerowy Aktualny PageRank strony soscomputer.at/ dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO ZUUK.DE Kostenloser PageRank Service im Internet - Pagerank Anzeige ohne Toolbar
Copyright © 2007-2009  www.sosComputer.at  All rights reserved